cropped-feliks-13.jpg

Helenka c.d.

Dziś poszliśmy zobaczyć Helunię. No i tak… autentycznie ucieszyłam się na widok jej mamy, za którą na prawdę się stęskniłam. A Helcia… znowu w oczach stanęły mi łzy. Taki łepuś maleńki, taki noseczek, taka gładziusia skórka, taka taka taka… Marcin zapowiedział, iż następną koniecznie robimy dziewczynkę, jedno spojrzenie na to małe cudo i na wszystko się zgadzam. Helcia jest podobna do taty, choć niektóre minki- jak mamusia. Sliczna kruszynka, brakuje mi słów.
Jedyna wada tej wizyty- zostawiliśmy na te 10 minut śpiącego Felcia, niestety okazało się, gdy wróciliśmy, że się obudził i płacze okropnie. Miałam straszne wyrzuty sumienia- poszłam podziwiać cudze dziecko, a moje w tym czasie rozpaczało:( Na szczęście przytulenie, całusy, butla z kaszką i rozśmieszanie pomogło, już nie jest na nas obrażony, mały grzybek.
Jestem taka szczęśliwa! To dobrze, że dzieci się rodzą,to dobrze, że mamy już naszą sąsiadeczkę!

Jedna myśl nt. „Helenka c.d.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>