Kosi Kosi

Oczywiście dziecko to nie małpa w cyrku… Ale jakoś miło, gdy kilkumiesięczny szkrab robi „pa pa” albo pokazuje nosek. Oczywiście nie porównuję Felcia do innych, ja tylko… spać nie mogłam ze zgryzoty, gdy w hipermarkecie jakaś przygodna rówieśniczka na polecenie mamy zrobiła do chłopczyka (czytaj: mojego syna) „pa pa”, a on… nic. I nie dał sobie wmówić potem w domku, że robienie „pa pa” jest cooool. Dałam sobie spokój, w końcu po co ma robić jakieś głupie „pa pa”, ja też nie robię i żyję. Ale dziś… o mało się nie popłakałam ze szczęścia i chodzę od rana z uśmiechem jak napakowany sterydami banan. Nie,że od razu „pa pa”- Feliś nie jest takim konformistą- ale słodkie, cudne, trochę nieudaczne KOSI KOSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja do niego tak z głupia frant: ,,Zrób kosi kosi”, a on… zrobił! Macie mojego męża za świadka- on też mało się nie zes… jak to zobaczył. Ale to moje dziecko jest mądre, nie ma co!

2 myśli nt. „Kosi Kosi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>