Feliś wraca od babci

Feliś 2 ostatnie noce spędził u babci. Jedną z konieczności (moje zajęcia na uczelni- ehhh…), drugą z miłości babciuni. Babciunia tak kocha wnusia, że moje sugestie na temat przywiezienia synka do domu określa przejawem egoizmu. Oczywiście co ja bym bez nich i ich wszechstronnej pomocy zrobiła, nie wiem, ale o skończeniu studiów to bym przestała nawet marzyć. My samochodu nie mamy. Trzeba zrobić prawko, kupić auto, uniezależnić się. Zachciało się robić bobasa na studiach, to teraz ponosi się konsekwencje. Bo Feliś przyjechał do mamy i wyrwany z objęć babuni, uderzył w straszny płacz. Z godzinę był potem obrażony za te rotacje. A mi serce pękało, choć nie dawałam (starałam się) tego po sobie poznać. No bo co ze mnie za matka, no bo czemu on się nie ucieszył na mój widok… Potem już było oczywiście dobrze. Feliś znów zachwycał rodziców swoim nieposkromionym śmieszkiem, byliśmy razem na spacerku, a wieczorem mama w objęciach synusia uśpiła.
Tak czy siak- źle mi. Pod koniec kwietnia jedziemy na kilka dni na Ukrainę. We wrześniu- do Bośni na ok. 10 dni. Nie potrafię z tego zrezygnować, a z drugiej strony – wiadomo, boli. Wiem, że pokutuje stereotyp, że rodzice a zwłaszcza matka) są od tego, by się dzieckiem zajmować, a nie od latania, imprezowania i zarabiania pieniędzy. Zgadzam się z tym prawie całkowicie! Ale też z tym, że szczęśliwa matka, to szczęśliwe dziecko, że kochający się rodzice uczą dziecko miłości. My kochamy, uczymy, a przy okazji… zostawiamy u babci, żeby tę miłość trochę popielęgnować. Zalatuje paradoksem…
A teraz śpi mój buldożek. Właściwie oba śpią. Większego wymęczyło sprzątanie przedświąteczne. Młodszy wstanie rano i rozpromieni się do mamy jak cudne małe słoneczko. Kocham życie, a co…!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>