Ciepło, cieplej…

Korzystamy z radością z tego, że wiosna się zadomawia. A może to już (wreszcie) początki lata. Biegamy (no, może to za dużo powiedziane…) bez czapki, nosimy sandałki, opalamy buzie, ujeżdżamy rowerek. A popołudniowe drzemki okupione są napadami płaczu, no bo jak to tak, pogoda bombowa, a ja mam spać? Nigdy! Chyba,że jestem bardzo zmęczony, ale antyspaniowa ideologia pozostaje no i mamy konflikt. Na przykład teraz- Feliks leży bez sił w łóżeczku, smoczek w buzi, pokój przewietrzony, napił się porządnie i co? I jęki. Oczka się zamykają, nóżki nie mają już ochoty wierzgać, a rączki wyrzucać poduszki z łóżeczka… A mimo to jakoś spać się nie da. Korci słoneczko. No, bo spacerki to odbywamy teraz pierwszorzędne. Wczoraj byliśmy w Parku Oliwskim – cudownie zadbanym, pełnym nietypowych roślin, sadzawek i tajemniczych ścieżek ogromnym miejskim ogrodzie. Feliks jako jedyne dziecko dostał od swojej wyrodnej matki pozwolenie na chodzenie po trawie, z czego korzystał ochoczo. Inne dzieci musiały obejść się ze smakiem, a raczej obejść trawę, która według opinii ich rodzicielek, była mokra (osobiście nic takiego nie stwierdziłam, Felunio też nie). Następnym przywilejem mojego syna był żywopłot, potem olbrzymie drzewo. Wszystko oglądane, macane, mało by brakowało, a smakowane- na szczęście mój maluch już wie, co to znaczy ,,nie do buźki” i potrafi wykorzystać tę wiedzę, choć przyznam, że nie zawsze tak, jak powinien. Wieczorem natomiast udaliśmy się do restauracji meksykańskiej wraz z rodzinką od Helenki. Feliś nie chciał tortilli z masełkiem i miodem, bo brzydził się nieznanej konsystencji. Raczkował sobie między stolikami i bawił się pudełkiem od zapałek (oczywiście usłyszawszy wprzódy ,,nie do buźki”). Tak to jest. Wiosna, lato, ciepło, cieplutko. Niedługo plaża, wymarzona podczas zimowych śnieżnych popołudni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>