Deszcz

Mam chwilę, mogę pisać. Właściwie to nie mam tej chwili. Powinnam robić coś mądrego, a nie siedzieć przy kompie. Ale tak się złożyło, że Feliś wyczerpał się na spacerku i dogorywa w łóżeczku, a ja dopijam w drugim pokoju kawę. Słyszę to ponure ,,mamamamaam” i na książce bym się nie skupiła. Na pracy zaliczeniowej z organizacji turystyki (tak, takie rzeczy mamy mieć w głowie na V roku filologii!) tym bardziej. Myślę sobie o dzisiejszym spacerku, na którym złapało nas oberwanie chmury. Ja w seksownej bluzinie i getrach, maluch we wózku, ale bez folii, bo oboje jej nie znosimy. Ja moknę cała bez wyjątku, Felunio z wyjątkiem buzi, jednej stópki (jakoś jej się udało wydostać na deszcz niepostrzeżenie!)i kaptura wszystko ma raczej suche, bo siedzi pod budą i dodatkową wózkową plandeką na nóżki. I jest zachwycony! Im bardziej deszcz daje popis, tym głośniej mój syn się śmieje i macha łapkami jak najdalej wyciągając je poza budę. Zaczyna mi być zimno, ale jestem wzruszona. Wszyscy biegną się schować. Ja też wlazłam pod jakieś zadaszenie, ale szybko zrezygnowałam z tego pomysłu, słysząc niezadowolenie Felcia, który nie chciał przeczekać deszczyku, bo deszczyk jest fajny, bo jeszcze nigdy nie widział go i nie czuł z bliska, bo jeszcze nigdy nie zmoknął i nie słyszał tego, jakby nie było, przyjemnego szumu. Dopiero, jak będzie duży, dowie się, że deszcz jest be, bo się moknie, choruje i trzeba się nudzić w domu albo uciekać jak najszybciej. NIE!! Bo dziś postanowiłam,że nie wpoję mu niechęci do deszczu. Przecież co jakiś czas będzie padał, czy będziemy tego chcieli, czy nie. Więc może lepiej od razu nastawić go na to,że deszczyk jest czymś… hmmm… pozytywnym?Wszakże pod wieloma względami tak właśnie jest. Można patrzeć, jak spienia kałuże i jak kwiatki z drzew opadają pod wpływem ciężkich kropel. Na łonie natury można próbować bosego biegania po błocie albo latem kąpieli w jeziorze, jeśli deszcz nie obniża znacząco temperatury. A potem w domku mama przebierze i da coś ciepłego do picia. Deszczyk jest fajny- reakcja mojego słoneczka dziś ostatecznie mnie do tego przekonała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>