Szelki…

Nie tak dawno musiałam obrać za cel spacerku mój wydział – umówiona byłam z promotorką… Do obrony coraz mniej czasu! Ale ja nie o tym. Gdy na korytarzu łyżeczkowałam jogurt ze zbożami, przekazując zawartość do otwartej paszczy Feliksa, podeszła do mnie jakaś chyba ważna osoba. Kobieta w tzw. średnim wieku. Już posiwiała, ale gesty, mimika, sposób konstruowania wypowiedzi – na maksymalnie 30 lat! Ale miała więcej, nawet wewnętrzna młodość nie dała sobie z tym rady. Była bardzo miła, a jej inteligencja należała do tych przenikających, stwarzających wyzwanie. No i to wszystko naraz mnie zaatakowało, gdy po prostu chciałam nakarmić dziecko! Pani podeszła i zaczęła wypowiedź: ,,Jak to dobrze,że dzieci…. (byłam pewna, że powie ,,rodzą się”, już nawet przygotowałam sobie odpowiedź)… rosną”. Chwila konsternacji i moje błyskotliwe: ,,małe też są fajne”. Pani postanowiła dać wykład na temat dziecięcego dorastania. Mówiła w taki sposób, że nie sposób było nie słuchać, zachwycało mnie to, jak ona mówi- po prostu. Tak bardzo,że dopiero po chwili zrozumiałam,że to rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Mówiła do Felcia: ,,Jaki ty będziesz fajny, jak urośniesz, będziesz mógł się porozumieć ze światem, powiedzieć mamie, o co ci chodzi…”- ITD. Zdołałam pisnąć, że ciężko mu teraz w to uwierzyć, a ona ciągnęła dalej mniej więcej w ten deseń. W końcu rzekła coś, co mnie zastanowiło: ,,Mój to już ma 6 lat…”. Myślę sobie- no tak, może mieć z 50 lat, teraz późne macierzyństwo jest coraz częstsze, ale ona zaczęła coś o INNYCH BABCIACH, więc w końcu już sama nie wiem. No,ale o co chodzi: o szelki. Pani wystartowała z reklamowaniem mi szelek ze smyczą dla dzieci! Szelek, które wg mnie powinny być zakazane. Moje poglądy streszczę w następujący sposób: ciekawe, kiedy jakaś firma produkująca hity tego typu wpadnie na pomysł wypuszczenia na rynek kagańca. Oczywiście nie nazywałoby się to kaganiec, ale jakaś osłonka na buzię dla dzieci, które lubią np. konsumować pety z chodnika. Osłonka byłaby dostępna w różnych wersjach kolorystycznych, silikonowa i całkowicie wygodna dla dziecka – tak, jak szelki. Jako, że Feliks już zasnął, napiszę szybko, o co mi chodzi, bo też chcę się zdrzemnąć. Ktoś, kto uważa, że dziecko w wieku prawie 14 miesięcy nie potrafi się komunikować i powiedzieć mamie, o co mu chodzi, MUSI zachwalać szelki i smycz dla dzieci. Bo jedno pociąga za sobą drugie. Tak to jest, że karierę na uczelni łatwiej zrobić, jeśli wierzy się,że ponad roczne dziecko nie nadaje się do tego, żeby z nim pogadać.
Dla wyjaśnienia: szanuję ludzi nauki. Sama kończę studia, wiem, jaka to praca napisać coś mądrego na 20 stron, a co dopiero na 800 – tego nawet nie ogarniam, dlatego słodkie 2 literki DR nigdy nie poprzedzą mojego nazwiska. Ale mistrzem będzie dla mnie ten, kto mimo oderwania od realiów codziennego zwykłego życia, pozostanie człowiekiem, znam i takich. Moja promotorka to dla mnie ideał. Prawdziwa humanistka, niesamowity mózg – a przy okazji nie namawia mnie do wyprowadzania dziecka na spacer na smyczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>