Mysza domowa już w środowisku naturalnym :)

A więc urodziłam! 29 września o godz. 23.50 w trybie szokująco- ekspresowym nawiedziła świat nasza Mysza, zwana także Boćkiem, Żabą, Rybą i nade wszystko- Zającem. W szczegóły porodu nie będę się zagłębiać, bo nie było to nic przyjemnego, chociaż trwało 5 minut. Urodziłam podłączona do KTG, a położna jedną ręką łapała lecącą główką, drugą zaś ubierała fartuch. Po wszystkim telepało mnie i ryczałam, bolało mnie wszystko piekielnie (organizm kompletnie nie zdążył się przygotować i poradzić sobie z bólem) i ogólnie byłam w głębokim wstrząsie, gdyż zarówno ja z Marcinkiem jak i personel nastawieni byliśmy na kilka dobrych godzin. Gdy Lilka się wyłoniła, na sali nie było nikogo z załogi medycznej, ja zaczęłam się drzeć i to zwabiło zaskoczone pomagierki: ,,Pęcherz płodowy pani dopiero rodzi”- poinformowały mnie, a za kilkanaście sekund kładły mi prawdziwe, żywe, mokre dziecko na piersi. Nie mogłam przez 2 dni dojść psychicznie do siebie, ale melduję, iż już doszłam, wróciłam nawet do domu i teraz rozpływam się w zachwycie nad naszą kruszynką.

A kruszynka śliczna, spokojna, dużo je i dużo śpi, nie imprezuje po nocach (pierwsza doba w szpitalu to był koszmar, ale już się Mysza nabuntowała przeciwko zmianie lokum i pogodziła z losem) i jest wprost rozczulająca. Uprzedzam na razie pytanie odnośnie reakcji Felka- synuś wraca od babci dopiero jutro i wtedy się przekonamy, jakie wrażenie na nim zrobi ta konieczność podzielenia się tronem- nie całkowita wszak detronizacja, gdyż teraz on i Lilunia pospołu rządzić będą całym otoczeniem. Co tu więcej pisać? Nową rolę przyjmuję z radosnym zaciekawieniem, cóż mi przyniesie, Marcinek gotuje mi 3 obiady dziennie, maluch cudny, jutro przytulę synka- jakże bym śmiała chcieć od życia jeszcze więcej?

2 myśli nt. „Mysza domowa już w środowisku naturalnym :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>