Dziewczynka

   Czasami wydaje mi się, a właściwie chcę sobie roić, że jestem wciąż małą dziewczynką. I wtedy odwracam odruchowo, na dźwięk pościelowego szelestu głowę. Okazuje się, że Naprawdę Mała Dziewczynka leży w łóżeczku na różowym prześcieradełku i przez sen przyjmuje pozycję na brzuszku, podkurczając tłuściutkie kolanka. Nie wyglądam na 35 lat, ale na 16 też nie. Ona ma i wygląda na swoje osiem miesięcy. Ja jestem matką, bo spłodziłam, urodziłam, ale jestem też i chyba bardziej mamą, bo tulę, karmię, noszę i tarmoszę. Jestem wzruszona Córeczką. Felek u babci. Mogę się spokojnie wzruszać Córeczką bez zaniedbywania Synka.

   Chyba mam już wszystko. Coraz więcej siły, żeby przypominać sobie, co lubię robić. Lubię koncerty pod chmurką. Pojadę. Z Córeczką, może i z Synkiem. Lubię podróże pociągiem, nawet krótkie. Oni mi w niczym nie przeszkadzają. Tak jest czy sobie wmawiam? Czy próbuję coś komuś udowodnić? Cóż tu udowadniać? Moje Dzieci to nieskończony wszechświat. Albo i dwa. Różnią się od siebie pod każdym względem. Jedno zachowawcze, poważne, myślące, ma kilka osób, które kocha i jest im wierny od zawsze na zawsze.  Drugie roześmiane, ruchliwe, żyje chwilą i kocha wszystkich od pierwszego wejrzenia. Córeczka. Chcę ją nauczyć, że piękno jest w niej. Wiedząc to, będzie uwielbiana przez świat. Zabiorę ją na festiwal pociągiem. Ona lubi muzykę. Wywija tłuściutkimi kolankami w jej rytm.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>