Przeprosiny i motyle

Nie piszę, bo po prostu nie mogę. Przepraszam, że nie opisałam naszego czterodniowego pobytu na Kaszubach, który był cudowny. Felek, zajęty przez dwie ciocie, dwóch wujków i dwa psy (z małym mopsem grał w piłkę, z dużym mieszańcem bawił się w chowanego całymi dniami…), zapomniał, że ma siostrę i nie doszło do żadnego incydentu. Przepraszam, że nie napisałam o naszych późniejszych wycieczkach z moimi rodzicami. A byliśmy w Parku Miniatur (makiety słynnych światowych zabytków) w Stryszej Budzie i wyciągnęłam tam mnóstwo ciekawych wniosków z zachowania Felka. Nie mogłam pisać. Także o Dinoparku w Malborku, gdzie cały czas padało, a mimo to było wesoło i… specyficznie, wśród ryczących i ruszających się dinozaurów naturalnej wielkości. Przepraszam, że nie napisałam opowieści o pasji, która przyszła mi do głowy. Kiedyś napiszę, teraz nie mogę.

Nie mogę, bo w niedzielę (dziś środa) przylatuje Marcinek. Myśl ta dominuje każdą inną. Mąż w mojej głowie całkowicie zdystansował dzieci. Przepraszam je za to zaocznie, przepraszam czytelników, żądnych historii na temat obiadów Lilki i humorów Felka:)  Mam motyle w brzuchu, a to było w gimnazjum, kiedy jeszcze brzuch nie był sfatygowany potężnie dwiema ciążami i dwoma porodami, sińce pod oczami pojawiały się z rzadka, wyłącznie takie delikatne, przed klasówką z chemii, a włosy opadały ciężką kotarą prawie do pasa, zdrowe i błyszczące. Czuję radość, podniecenie, pozytywną niecierpliwość. Nie potrafię skierować się na inne tory i dobrze mi z tym, wspaniale!

Marcinku, wiem, że czytasz. Jeszcze cztery dni.

4 myśli nt. „Przeprosiny i motyle

  1. Kasia

    Feliś też się poprawi :) Po ostatnim wpisie doszłyśmy do wniosku z Milakiem, że on może po prostu tęskni… Ale już niedługo! Cieszę się Waszym szczęściem! :)

    Odpowiedz
    1. Marysia Autor wpisu

      Zważywszy na fakt,że taka na maksa agresja pojawiła się u niego dopiero po wizycie u taty w kwietniu, gdy być może tak krzywdząco podziałało na niego,że zobaczył tatę w jego ,,nowym domu” , jest szansa,że gdy wreszcie zacznie ten ,,dom” znów z tatą dzielić…. będzie lepiej:) dzięki za wsparcie!!:*

      Odpowiedz
  2. Ewa

    Też myślę, że to dlatego Felek jest taki, że brak mu Marcina. Ciesze się również, że będziecie wreszcie razem:) Pamiętam Twoje smuuuuutne wpisy z okresu, gdy miał Marcin wyjeżdżac… wydaje się to prawie niedawno a już teraz będzie można o tym opowiadac w czasie przeszłym:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>