Mama mówi prawdę

Wczoraj było o kłamstwach, dzisiaj czas na chwilę prawdy. Właściwie prawd. Prawd, które chociaż powtarzane przeze mnie dość często, są ignorowane, uznane za żarty, za przesadę, zbywane niedowierzaniem lub zmianą tematu. Oto one- uwaga- tak na prawdę jest.

1. Jestem zmęczona- pragnę zauważyć, że od prawie 11 miesięcy nie przespałam w całości ani jednej nocy. Każdy nocny wypoczynek przerywany był co najmniej 5 razy. Wpływa to niestety u mnie na procesy pamięciowe i intelektualne…

2. Jestem spięta- permanentnie. Od narodzin Lileczki chyba ani razu nie czułam się na prawdę zrelaksowana. Te krótkie chwile, gdy miałam pod opieką jedno tylko dziecko, żadnego, lub oba spały, wykorzystywałam na zamartwianie się, co jeszcze powinnam robić, a nie robię, bo nie mam siły. Cały czas rozprawiam się wewnętrznie z okresem, gdy byłam z dziećmi sama. Teraz to poczucie wiecznego spięcia ewoluuje, bo na pewno nie mija. Ma to związek z wiekiem dzieci i wzrostem zdolności komunikacyjnych Lileczki oraz subordynacji Felka.

3. Jestem świadoma swoich braków- wbrew temu, co niektórzy uważają na temat mojego mniemania o sobie, jestem bardzo niepewna swoich interpersonalnych, a więc także rodzicielskich, kompetencji. Pozdrawiam wszystkich przekonanych o tym, że skoro piszę bloga to zamierzam uczyć całą Polskę jak wychowywać dzieci.

4. Ciągłe noszenie dziecka to dość ciężka praca fizyczna, podobnie jak pchanie wózka, w którym jest pół świata trzech, a niekiedy czterech osób.

5. Nie jest tak, że cały dzień usypiam albo karmię. Ostatnio znajoma (bezdzietna) właśnie coś takiego powiedziała mi wprost. Nie podjęłam tematu, bo czyż jest sens opowiadać ślepemu o kolorach? Nie obrażając ślepych…

6. Idąc tym tropem: nie, wcale nie uważam ludzi bezdzietnych za wybrakowanych, nudnych, niekumatych. Jeśli taka osoba widzi we mnie Marysię a nie poidło i kołyskę, na prawdę spędzamy razem miło czas- moi bezdzietni znajomi (niektórzy to wręcz przyjaciele) i ja. Jeśli tej Marysi ktoś widzieć nie potrafi i nie chce, to…

7. … to oczywiście nie szukam towarzystwa takich osób i ze swoim się narzucać nie zamierzam.

8. Gdy dziecko zwymiotuje, obsika się albo zmoknie na deszczu i nie ma szans na przebranie go, na prawdę nie ma w tym nic zabawnego i nie jest to ,,rozkoszna przygoda”, jak niektórzy uważają.

9. Owszem, zauważam, że jestem przez większość dnia brudna, oblana, opluta, mokra, poplamiona i oblepiona i stan ten nie bawi mnie. Podobnie jak oczywistość, że nie ma sensu ani czasu bez przerwy się przebierać.

10. Czasami sprawia mi frajdę zabawa z dziećmi….

11. … ale nie zawsze.

12. Są chwile, kiedy czuję jedność ze wszechświatem. Wbrew tym wszystkim prawdom i kłamstwom, jest ich mnóstwo. Myślę sobie: oni są moim dopełnieniem. Ich szczęście, beztroska, brak strachu, kreatywność Felka, jego asertywność- to moje sukcesy i wielka radość. Gdy widzę ich pokojowe interakcje, myślę sobie: nigdy, nigdy nie byłam tak dumna, spełniona, pewna siebie, bliska sensu życia. Z poprzedniego życia, czyli przed dziećmi, nie przypominam sobie niczego porównywalnego. To najważniejsza prawda.

Napisałam o tym (dzisiejszy i wczorajszy wpis), bo poczułam na sobie presję. Potrzebowałam utwierdzić się stanowczo w tym, że wychowywanie dzieci jest ważne, bo rodzina może być pasją, jak szydełkowanie, podróżowanie, hodowla labradorów albo odmawianie koronki. Tego nie wartościuje się obiektywnie. Niektórzy próbują, ale drażni mnie to, że ich próby przybierają formę ataku na osoby takie jak ja. Trochę się wyzwoliłam, chociaż mnóstwo spraw nie zostało tutaj poruszonych. Ale życie przed nami, bloga nie zamierzam zamykać :)

4 myśli nt. „Mama mówi prawdę

  1. alinka

    Przeczytałam jak zwykle od dechy do dechy! Czy ktoś Ci dokucza?Masz w sobie wiele żalu.Czy boisz się stabilizacji na dłuższą metę? Maryś.Niech se ludzie dzietni,czy bez robią i gadają co chcą.A Ty miej to w głębokim poważaniu i „PRZYJECHALI KOWBOJE I KAŻDY ROBI SWOJE”.Pamiętaj,to Wasza rodzina,wasze dzieci i w końcu Wasza sprawa jak żyjecie i wychowujecie potomstwo:) Mogę coś Ci doradzić? Ludzie Ci jeść nie dają i miej to wszystko w dupie!!!!!!!!!!!!!!!!!Buziaki:)

    Odpowiedz
    1. Marysia Autor wpisu

      Dokucza, nie dokucza.. po prostu niektórym się zdaje,że wszystko wiedzą najlepiej, ponadto są najpiękniejsi, najmądrzejsi, wiecznie młodzi i mają prawo orzekać w sprawach które ich nie dotyczą. Nie wiem skąd to się bierze;) zbyt potulna jestem:)

      Odpowiedz
  2. visenna

    Ludzie i tak powiedzą, co chcą. A najmądrzejsi są ci, którzy nie mają pojęcia o Twoim życiu. Więc słuchaj, jeśli uważasz coś za warte Twojej uwagi, a resztę puszczaj mimo uszu. To nie łatwe, ale praktyka czyni mistrza. Pozdrawiam!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>