Mama, mama

Jaka to będzie relacja za 5, 10, 20, 40 lat? Relacja matka- córka, tak oczywista, naturalna, naznaczona bliskością, czasami niechcianą, wymuszaną, odsuwaną, pełną niezwerbalizowanej nigdy krzywdy i paradoksów. Ja rodziłam, ona będzie rodzić, ja ją przecież widziałam, golutką, bezbronną, wiem, że jest dziewczynką, a będzie kobietą. Czy ona kiedyś pomyśli o tym, że ja patrząc na tę dziewczynkę już wiedziałam że będzie tą kobietą i że już nie będzie przy mnie latała golutka, a przecież ja ją karmię i zawsze to zostanie w mojej pamięci, nawet jak przyjdzie i powie, że ,,już to robiła”. Albo nie powie ale będę wiedziała, tak jak teraz wiem, żeby jej zakroplić ropiejące oczko swoim własnym mlekiem, a jak będzie za szybko biegła na tych baleronikach, to się łupnie w szafę i będzie płakała. A jak zajdzie w ciążę, no to przecież to nie zmieni faktu, że jej poczęcie miało miejsce w moim brzuchu. Czy ona tego będzie chciała, czy nie, jej kobiecość stworzona jest przez moją. I czy ja będę chciała, czy nie… Z tą jej kobiecością przyjdzie mi się kiedyś zmierzyć, pogodzić, zaprzyjaźnić. Tak jak z baleronami teraz, które całuję i ona piszczy z uciechy. Ja będę musiała być gotowa, a i tak to pewnie wyda mi się za szybko. Moja rola jest ważna, najważniejsza, światowej klasy. Muszę ją przeprowadzić przez te wszystkie cienkie i drżące mosty nad przepaściami, muszę być z nią, przy niej, gdy się zakocha, odkocha, gdy z dziewczynki zmieni się w dziewczynę, a z dziewczyny z kobietę, całkiem taką dużą, miesiączkującą, odczuwającą popędy i namiętności. I gdy będzie spodziewała się dziecka. I gdy będzie bała się porodu. I gdy będzie miała popękane sutki, ja muszę powiedzieć, co ma zrobić, żeby sobie z tym poradzić, żeby mogła karmić własne dziecko i być z tego dumna.

Ona dzisiaj odwróciła się we wózeczku w moją stroną i na mój widok powiedziała tak wyraźnie, tak poprawnie akcentując: ,,Mama, mama”. I się ucieszyła tak na ten mój widok, i ten nosek taki miała, taki malutki. I rączki, takie zimne, że jak tylko był sklep, to od razu jej kupiłam rękawiczki bez palców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>