Klystianek się złościł

W życiu dziecka uczącego się relacji społecznych bywa wiele trudnych momentów, których nie interpretuje tak, jak osoba dorosła. Zastanowiło mnie, że to, o czym Felek opowiada bez większych emocji, dla mnie jawi się jako trauma. Chcę mu pomóc- ale czy jest w czym? Chcę coś powiedzieć- ale po co, skoro okazuje się, że najlepsze co mogę zrobić to posłuchać.

- Co się dzisiaj działo w przedszkolu?

- Klystianek się złościł.

- Tak? Dlaczego?

- Bo nie chciał zebym się z nim bawił. Mówił: ,,Idź sobie!”- serce krwawi, chcę pocieszać, ale widzę po jego minie, że nie ma w tym jakiegoś cierpienia, żalu, strachu. I chociaż jest to dla mnie wysiłkiem, podejmuję temat, jakbyśmy gadali o mijanej wiewiórce:

-Ooo, pewnie chciał być chwilę sam, to tak jak ty, gdy nie chcesz żeby Lilka się z tobą bawiła, prawda?

- Tak. I nie chcę zeby na mnie patsała jak się bawię! A potem biłem chłopca.

- Ojej, a dlaczego go biłeś? Co się stało?

- Bo on tes mnie bił. – tak, wizualizuję sobie już mojego małego synka bitego przez chłopca, moje kochanie jako bezbronną ofiarę, ale powstrzymuję emocje, gniew, nie pędzę do przedszkola by nawrzeszczeć na panie, że nie pilnują dzieci, nie, nadal jestem pewna, że go tam jutro zaprowadzę.

- A dlaczego cię bił? Nie chciał się z tobą bawić, tak jak Krystianek?

- Nie, po plostu mu wsystko psułem- szelmowski uśmiech Felka studzi moje emocje. – Ten chłopiec tes się złościł!

- To chyba jakiś dzień złości dzisiaj w przedszkolu co?- ooo, tak. Pytanie to niezmiernie rozśmieszyło mojego synka. Rozmawialiśmy potem jeszcze, o reakcji pań (podobno krzyczały widząc bójkę, ale tak ogólnie, z tego co zrozumiałam), o tym, w jakich językach mówią dzieci, kto był ostatnio chory. Były to tematy, sądząc po reakcji Felcia, równie neutralne jak to, co ja postrzegałam jako tragedię. Przyjąć naturalny punkt widzenia dziecka. To nasz ratunek, moi państwo.

2 myśli nt. „Klystianek się złościł

  1. Marta

    Widzę ze Felek po mału zaczyna się przekonywać do przedszkola i przynajmniej z tego co piszesz nie są to już takie traumatyczne przeżycia jak na początku. Bardzo się cieszę :):) mam nadzieje ze będzie tylko lepiej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>