Dzienne archiwum: 11 stycznia 2013

Słów kilka na temat z wczoraj

Przede wszystkim- dziękuję za wyrazy uznania. Były tak liczne, tak budujące, że nie mogłam ze wzruszenia usnąć. Przytłoczył mnie trochę nadmiar emocji, jakie wywołał ten wpis. Nie spodziewałam się aż takiej reakcji. Były też zastrzeżenia. Najwięcej batów zebrałam za jaglankę, ponieważ osoby które ją lubią poczuły się urażone. Nie to było moją intencją. Jaglanka jest tu jedynie skrótem myślowym, jak widać niejasnym, za co przepraszam. Dla mnie jaglanka jest takim symbolem ekorodzicielstwa i zdrowej żywności, z którymi nie zawsze  jest mi po drodze, ale karmienie piersią jest z nimi często łączone. Oczywiście słusznie, ale chciałam pokazać, że skoro karmi się piersią, nie trzeba od razu używać pieluch wielorazowych, wyrzucać TVprzez okno, podpalać fastfoody i objadać tą nieszczęsną jaglanką:) Pisałam o tym, bo nieraz usłyszałam zarzut, że jak jestem taka oddana naturze, to czemu tylko w tej sprawie tak silnie? A czemu nie? Uważam, że warto skupić się na jednej rzeczy porządnie niż na stu powierzchownie. Ja na prawdę podziwiam ekorodziców, weganów, wszystkich, którzy żyją w zgodzie ze sobą. Ja też tak staram się żyć. A to dla mnie oznacza dzielenie ,,tych” spraw na ważne i ważniejsze.

Pojawiła się uwaga na temat tauryny. Tak, JEST to również składnik mleka kobiecego i MA swoje ważne funkcje w organizmie. Jednak należy pamiętać, że tylko kobiecy organizm tak na prawdę ,,wie” ile dziecko go potrzebuje, a dziecko- ile mleka przyswoić. Nawet najmniejszy odchył od tej dawki może namieszać. Nie, nie napisałam, że mleko modyfikowane jest trucizną. Przecież gdyby tak było, większość dzieci na świecie nie dożyłaby pół roku. Ale warto minimalnie się nad tymi substancjami wszelkimi zastanowić, dla własnej wiedzy.

Zarzucono mi, że krytykuję mamy karmiące butelką i że uprawia tzw. ,,terroryzm laktacyjny”. Poprosiłam o cytaty, które by o tym świadczyły. Wtedy wątek wygasł.

Tak więc raz jeszcze dziękuję za wszystkie komentarza, ,,lajki”, wsparcie i konstruktywne zastrzeżenia. Natomiast osobom uważającym, że ,,chyba już nie mam o czym pisać” proponuję  założenie własnego bloga o tematyce polityczno- społecznej. Na pewno ze względu na poruszaną tematykę zrewolucjonizuje polską blogosferę.

Na koniec odpowiem na pytanie, które również padło:,,co cię tak obchodzą cudze cycki i dzieci?”. Z pobudek egoistycznych. Wierzę, że im więcej oksytocyny wśród ludzi, tym  będą oni spokojniejsi i mniej agresywni, a to oznacza bezpieczniejszy świat dla mnie i moich bliskich. Czysty egoizm.