Lizak

Tak na szybko. Felek dziś dorwał jakiegoś lizaka (pewnie jakiś upominek z dawien dawna zadołowany w szufladzie) i machał mi nim przed nosem. Akurat robiłam obiad, więc w pierwszej chwili palnęłam poirytowana:

- Teraz lizak? Nie, dawaj to, zaraz będzie obiad!

Ale Felcia już nie było. Pierzchnął z lizakiem pod ławkę i posłał mi szelmowski uśmiech. Złość mi przeszła, ale ostrzegłam:

- Siedź tam sobie z tym lizakiem, ja ci go na pewno nie otworzę…- cóż, naiwnie myślałam, że ciasny papierek uniemożliwi mu dobranie się do skarbu.

Po niedługiej chwili oczywiście lizak był rozwiązany, ale udawałam, że tego nie widzę. Zaraz też przyszła moja mama z poleceniem ubrania Felka, który miał iść z nią na spacer. Z trudem wyciągnęłam stawiającego opór (za pomocą bezwładności ciała…) synka spod ławki i zaczęłam go ubierać. On zdziwiony zawołał:

- Sam sobie otwozyłem! A ty mi nie zablałaś!

Przewracam oczami. No jak mogłam zablać?

- Synek, nie zabrałam, bo sumienie mam czyste. To twój wybór, znalazłeś lizaka, otworzyłeś go. Ja już nieraz ci mówiłam o tym, że lizaki są lubiane nie tylko przez dzieci, ale także przez bakterie, które czując lizaka w buzi, wskakują do niej i zajadają z zębów cukier, z którego składa się we większości lizak. A przy okazji zjadania cukru zjadają też zęby i tak powstają w nich dziury. Więc skoro ty, wiedząc to wszystko i tak lizaka chcesz jeść, to cóż ja jeszcze mogę począć?

- Idę wyzucić tego lizaka do śmietnika.

Moje dziecko już ubrane poleciało do kontenera pozbyć się lizaka bez widocznego żalu. Podjęło decyzję. Wybrało bazując na zdobytej wiedzy. Taki wybór to nie fikcja. A mama po raz kolejny puchnie z dumy:)



12 myśli nt. „Lizak

    1. liszka

      Marta, nie do końca. Cukier na zębach to jedno, a trawienie cukru to drugie. I są tacy, którzy twierdzą, że żeby strawić taki prosty cukier z zębów są zabierane minerały i stąd próchnica. Szczerze mówiąc przemawia do mnie ta teoria, bo jakoś znam wiele osób, które zęby myją a próchnicę i tak mają…

      Ja z Felka i Marysi jestem dumna i mam nadzieję, że kiedyś też taką historię będę mogła opisać z moją córą w roli głównej :)

      Odpowiedz
      1. Marta

        A ja znam takich, co żywią się naprawdę nieciekawie, cukru też dużo, zęby raczej myją – ale mimo dużej ilości cukru w diecie, napojów typu cola – zęby mają zupelnie zdrowe, mają na koncie np 1 plombę albo wcale.
        Co do cukru zabierającego minerały – uboga, bardzo uboga musiałaby być w nie dieta, żeby cukier z lizaka raz na kilka dni był w stanie organizmu je zupełnie pozbawić.
        Na stan zębów największy wpływ mają tak naprawdę geny, a w przypadku zębów słabych – to, ile cukier na zębach pozostaje. Dziecko niejedzące słodyczy, a popijające przez caly dzien wode z sokiem lub podjadające owoce, ma na próchnicę o wiele większe szanse niż to, które raz na kilka dni zje lizaka.
        I to demonizowanie cukru… mnie jakoś głupio to dziecku opowiadać, skoro sama słodzę kawę i herbatę i czekoladą nie pogardzę

        Odpowiedz
        1. Marysia Autor wpisu

          Ja znam wieloletnich palaczy zdrowych jak ryby. Ba!- znam dzieci kobiet palących w ciąży które są zdrowe i wesołe. Czy to oznacza że ,,demonizujemy palenie” i tak na prawdę w ciąży wolno palić, bo równoważy to zdrowa dieta. Faktem jest że cukier JEST szkodliwy,szczególnie w formie lizaka,wiadomo,że są naturalne słodziki którymi warto go zastępować itd,itp…iże herbata z cukrem jest smaczniejsza..możemy sobie dietetycznie podyskutować.Gdy w grę wchodzi świadomość 3,5 letniego dziecka warto odwołać się do przykładu prostego i obrazowego. I warto uświadamiać,jak jest. Bo to, jak być może on i tak się dowie.Takie jest moje podejście.

          Odpowiedz
  1. Kropka75

    Za drugim razem zrobi to samo?

    Mój ma takie akcje jednorazowo. Lizaki kocha nad życie, więc skupiam się na myciu zębów. Na szczęście czasem już sam mówi, że idziemy umyć, bo cieba igonić łobaćki. :)

    Odpowiedz
    1. Marysia Autor wpisu

      Być może za następnym razem dojdzie do podobnej wymiany zdań:) ale on ma niespełna 4 latka.Dziś rozmawialiśmy na temat różnych słodyczy,o tym,ze ja tez nie potrafie bez nich zyc,o dobrych stronach czekolady…tak po prostu w podróży.co zapamiętał? nie wiem,ale gdybym nie powiedziała nic,zapewne nie dowiedziałby się niczego na ten temat:)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>