Ulga

Nie ukrywam- opieka nad noworodkiem, niemowlęciem, maluszkiem, wszystkie te przewijania, smarowania, zagadkowe płacze, bóle którym nie umiem zaradzić SĄ dla mnie udręką. Przy Felciu miałam jeszcze więcej siły za to mniej odwagi, by się do tego przyznawać, przy Lilci ani przez chwilę nie udawałam, że sprawiają mi te wszystkie czynności przyjemność. Moje dzieci kocham szaleńczo, dbam o nie z miłości jak najlepiej potrafię, ale wszystko co nosi znamiona konieczności wywołuje u mnie reakcję alergiczną. Do rzeczy.

Właśnie osiągam etap wielkiej ulgi. Dziś uświadomiłam sobie, jak wiele Lilcia rozumie. Wie co to znaczy położyć coś, wziąć, zanieść, dać komuś, nakarmić, przyjść, wykonuje proste polecenia. Nie chodzi mi absolutnie o jakiś posłuch, którego zupełnie nie wymagam, raczej o ułatwiony kontakt, czyste szczęście, jakie daje bycie razem. Moja córeczka zaczyna powtarzać łatwe słowa. Wiele wymyśliła swoich, opracowała bogaty system gestykulacji. I co z tego, że Felek w tym wieku prawie normalnie już gadał? On z kolei całkowicie kuleje, jeśli idzie o przekaz niewerbalny. Na przykład jak czegoś nie ma, Lilcia rozkłada ręce i robi zawiedzioną minę, Felek po prostu mówił ,,nie ma”. Czy jest sens to porównywać?

Właśnie osiągam etap prawdziwej radości z faktu, że mam dwoje dzieci i każde z nich jest totalnie inne. Do niedawna, przyznaję to szczerze, frustrowało mnie strasznie, że Felek w tym wieku już to, już tamto, a ona nic, że mimo skończonych nastu miesięcy wciąż jest niemrawą dzidzią wymagającą pełnego obsłużenia. A przecież ona próbuje się sama rozbierać i ubierać, po spacerku sama ściąga buty (Felek do dziś tego NIE ROBI!!!), potrafi prawidłowo trzymać kredkę podczas rysowania (Felek nie potrafi), wie do czego służy mnóstwo przedmiotów i usiłuje naśladować ,,dorosłe” zachowania. Felonek nigdy takich ciągot nie przejawiał. To dwa światy. Teraz, gdy moja dziewczynka powoli zaczyna być kompanem, a nie tylko źródłem obowiązków, dostrzegam, jak bardzo mnie ubogaca ich inność, jakiej tolerancji i otwartości mnie to uczy, jak pobłażliwa jestem dla wszystkich i wszystkiego. Jak bardzo nie muszę sama być idealna pod każdym względem. To na prawdę wielka ulga.

Jedna myśl nt. „Ulga

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>