Dzienne archiwum: 2 maja 2013

Dziękujemy i żegnamy

Jutro wracamy do Anglii. Dziękujemy wszystkim, którzy mimo fatalnej pogody przybyli na ognisko urodzinowe Felka, w dodatku je rozpalili z pomocą mokrego drewna (mama tym razem nie dała rady :) ). Wszystkim, którzy nas odwiedzili i zaprosili do siebie. Za piękny czas.

Żyję zmianami, które nam się szykują i bardzo, że tak powiem, duchowo je przeżywam. Prawdopodobnie już w czerwcu zamieszkamy w Londynie, w doborowym sąsiedztwie Kasi i jej rodzinki. W połowie maja zaczynam pierwszy stopień kursu doradztwa laktacyjnego. Dzieci zdecydowałam się na czas zajęć oddać do punktu opieki dla maluchów ,,kursantek”. Mam trochę obaw, ale więcej siły. Zamierzam szczegółowo Felciowi wytłumaczyć, co go czeka i dlaczego jest to dla mnie ważne, natomiast jeśli idzie o Lilcię, jestem wręcz pewna, że nie przeżyje tam dużej traumy, o ile oczywiście panie faktycznie się nią zajmą.

Jeszcze tylko horror lotu i powrotu z lotniska… I dalej można bez większych przeszkód realizować swoje śmielsze niż zwykle plany.