W trawie

Z bliska to wierzgający kuc, którego kopyta przecinają powietrze i nie dają się oblec w pasiaste turkusowo- zielone skarpety. Z bliska sapię ukrywanym gniewem. Z bliska to klops, którego ciągłe noszenie przyprawia o mdłości z wysiłku. Z bliska to już takie duże, za duże chyba no, na to, na tamto. Na wózek i 15 piersiowych pobudek w nocy.

Z daleka to kruszyny, których nie widać w średniowysokiej trawie. Wyciągam głowę, żeby dojrzeć, czy nic im. Bo przecież takie małe jeszcze. Człowiek (w tym też matka) więcej widzi dopiero gdy się oddali.

2 myśli nt. „W trawie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>