Porozumienie bez słów

Jakiś czas temu postanowiłam: nie będę jeść już mięsa. Od ponad roku zbliżam się do tej decyzji. Ostatnio właściwie wymagała sformalizowania w postaci głośnej wypowiedzi: przechodzę na wegetarianizm, bowiem od dawna nie kupowałam i nie przyrządzałam mięsa (no, już z kilka miesięcy), aczkolwiek pochłaniałam po dzieciach kanapki z szynką, kupowałam Marcinkowi kiełbasę i jak ktoś coś mięsnego upichcił- jadłam. Niedawno powiedziałam: dość. Zastanawiałam się jedynie, jak Felonek zareaguje na tę zmianę u mnie (nikomu z rodziny nie zamierzam niczego narzucać), bo on dość mięsolubny i do posiłków które przyrządzałam, wrzucałam mu zawsze pokrojoną szynkę, gdyż się jej stanowczo domagał. Więc póki co nic mu nie mówiłam, ale gdy szynka się skończyła, nie kupowałam nowej. Podałam Felciowi posiłek wegetariański, a on nie wspomniał o szynce. Zjadł. Kilka kolejnych także. Niewiarygodne, że moje trochę grymaszące nad jedzeniem dziecko (z Lilą akurat nie mam tego problemu) po prostu zaczęło jeść kaszę ze słonecznikiem i fasolą, bez marudzenia, w czasie gdy ja ciągle nad tym myślę. Jestem pewna, że to dowód na niezwerbalizowaną wymianę myśli, istnienie materialnej idei i porozumienie dusz. Jednak ono jest.

Osiągnęłam pewien etap, teraz w mojej głowie tańczy żywa myśl o weganizmie. Jak dojrzeje, a ja wraz z nią, jestem pewna że TO się stanie. I pięknie mi z tym, bo wiem, że potrafię, że z pomocą własnych silnych pragnień coś zmienić na lepsze, że coraz bliżej mi do wrażliwości, którą gdzieś tam kiedyś zakopałam.

6 myśli nt. „Porozumienie bez słów

  1. Miszelę

    Ja też, po kilku latach przerwy wróciłam do wegeżycia i dobrze mi z tym. Ba! Wręcz doskonale. Nie wiem czy to brak mięsa czy swiadomosc jego braku, ale mam o wiele więej energii i tak mi jakos lekko na duszy i ciele :)

    Odpowiedz
  2. tatdool

    od jakichś 2-3 lat nie jedliśmy z mężem mięcha- po prostu . spontaniczna decyzja w jeden dzień;)przede wszystkim mąż odczuł wielką różnicę- w wadze, samopoczuciu i energii. teraz – w ciąży- przyznaję bez bicia – podjadam;) czekam na brak zachcianek i powrót do tej nomen omen „lżejszej” wersji życia;P

    Odpowiedz
  3. Pascale

    Hey sweetie! Vegetarianism is amazing and be sure that you can make really good and healthy meals for the kids yet. I know a lot of mamas in London that have raised their kids only on (fresh/organics) fruits, veggies, pulses and beans and it works out really good. I am still in Kenya sweetie :) I must send you an email I need your email address !!! muakkk

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>