Atmosfera jedności

Wczoraj doświadczyłam czegoś, czego mi brakowało od bardzo długiego czasu. Otóż nasza rodzina znowu była Jednością. Świadomie pielęgnowaną, okazującą sobie uczucia, silną jak skała bez najmniejszej szczeliny. Tak do tego ostatnio tęskniłam, że chciało mi się płakać ze szczęścia.

Przyszli wieczorem couchurferzy, czteroosobowa grupa z Gdańska (podczas rozmowy okazało się, że mieszkają na ulicy sąsiadującej z naszym dawnym nadmorskim lokum…). Najpierw Felonek oszalał z radości. Od pierwszych chwil pokazywał im wszystkie swoje prace, książki, zabawki i wygibasy; śpiewał i opowiadał, że on też kiedyś będzie ,,kołcselfelem”, po prostu go roznosiło. Widząc, jaki jest szczęśliwy, pozwoliliśmy mu latać tak długo jak będzie chciał, więc w końcu krótko przed 22.00 padł na kanapie przeznaczonej dl naszych gości- Marcinek potem go przeniósł, szkoda, że w żaden sposób nie przełożyło się to na wydłużenie snu synka rano :) Lila smarkała, więc wzięłam ją w kocu półśpiącą do salonu, popiskiwała, ale bez hardkorów, co rusz dobierała się przez sen do cycka, Felek podlatywał i ją głaskał po główce, chwaląc się, że ma siostrę, ogólnie peace& love. Marcinek siedział obok mnie, wymienialismy drobny dotyk co jakiś czas, każdy coś tam gadał, no mówię wam, pozytywny kosmos. W takich chwilach nasze mieszkanie jawi mi się jako przyjazne miejsce, pełne dobrej energii i na prawdę, na prawdę czuję misję, widzę, że obecność podróżników dobrze robi całej naszej rodzinie.

Dziś czuję się niestety nieco gorzej, nie mogę znaleźć pracy i czuję się bezproduktywnie egzystująca na tym świecie. Poza tym czytam o opuszczonych domach w Portugalii i mam doła, że póki co nie widać dla nas możliwości jechać i sobie jakiś zacharapcić :) Zrobiłabym mydło, ale oleju nie kupiłam i w ogóle do dupy się czuję. Jedyne co mnie przy życiu trzyma, że już za 5 dni jedziemy na weekend do Brugii i najemy się czekolady :)

2 myśli nt. „Atmosfera jedności

  1. Mi

    Zobacz jakie głupoty nam do głowy system wtłoczył, czujesz się gorzej bez pracy, podczas gdy ”jakaś” praca odciąga Cię od najważniejszej i najodpowiedzialniejszej pracy, jaką jest ukształtowanie człowieka!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>