Spojrzenie

Kiedy moje dzieci broją, czyli przez 99% czasu, w którym nie śpią, obserwuję je, czy nie zagrażają sobie i innym a gdy tego zagrożenia nie ma, nie reaguję. Nie reaguję, gdy Felek udaje potwora i straszy obcych ludzi na ulicy, udaję że nie widzę, jak Lila odpina jakiejś pani guziki przy płaszczu (czasami, gdy trudno mi ukryć, że widzę, przepraszam i na tym sprawa się kończy nawet jeśli nadal odpina), gdy się brudzą (nawet przed szkołą) itd, itp. Generalnie wciąż mają dużo wolności i dobrze się z tym czuję.

Czasami jednak celują we mnie ludzkie spojrzenia. No jak to, że pozwalam sprawdzać dzieciom, co jest pod luźną płytą chodnikową, no jak to, że pozwalam Felkowi na wycieczki po jadącym autobusie? Czasami ktoś zwróci mi z oburzeniem uwagę, że czemu nic nie robię, skoro moje dziecko właśnie dotknęło śmietnika?! Nawiasem mówiąc, wcale nie pozwalam, tylko ono po prostu to robi, co ja mam do pozwalania w takim momencie? Ale nieważne. Spojrzenia bywają różne, ale udaje mi się świetnie z nimi radzić. Udaję, że nie widzę tych spojrzeń i tego, co wyprawiają moje nadpobudliwe (czyli normalne, niekarane) dzieci.

Rusza mnie tylko, gdy spojrzenia pełne niezrozumienia, czasami poczucia niesprawiedliwości czy szoku posyłają mi inne dzieci. Stojące w oczekiwaniu na autobus, długie minuty kompletnie bez ruchu. Te spojrzenia są bardzo znaczące: ,,No jak to?!”. I na prawdę nie wiem, jaką minę wtedy przybrać, więc się tylko lekko uśmiecham.

5 myśli nt. „Spojrzenie

  1. M

    Wolnosc mojej piesci konczy sie tam, gdzie zaczyna twoj nos:) w mysl tej zasady nie pozwalam dziecku gmerac w czyichs guzikach, bo komus moze to nie odpowiadac, nawet jesli nie od razu to glosno werbalizuje. Dzieckonie decyduje, gdzie cala rodzina spedza popoludnie, ale brudzi sie, eksploruje plyty chodnikowe i bloto.

    Odpowiedz
  2. Dorota

    Wydaje mi się, że wychowywanie to sprawa indywidualna. I wymaga pewnej tolerancji. Zarówno Twoje pozbawione zasad i barier, jak i to według pewnych reguł. Moim dzieciom wpajam, że żyją wśród ludzi i zarówno im, jak i innym musi odpowiadać ich sposób werbalizacji. Gdyby każdy robił, co mu się rzewnie podoba, to jedna osoba by Cię na ulicy pocałowała, a druga opluła. Pytanie, jak Ty byś się z tym czuła? Kiedy nastąpi ten wspaniały okres dostosowania do rzeczywistości? Pewnie szkoła zweryfikuje to rozbrykanie. Puki co ciesz się, skoro sprawia Ci to przyjemność.

    Odpowiedz
  3. Kasia S.

    Agnieszka Stein postuluje w swojej książce poszerzenie „strefy komfortu” rodzica w imię większej wolności dziecka. Widzę, że Ty masz tę strefę wcale nieźle rozwiniętą (przynajmniej przymierzając do mojej:) ). Pozytywnie zazdroszczę!
    A powiedz, jak udaje Ci się dawać wolność swoim dzieciom w ich wzajemnych relacjach? Bo zakładam, że i tutaj nie reagujesz na popychanie, zabieranie, gryzienie i bicie (o ile krew się nie leje), pozwalając dzieciom wykształcić ich własne mechanizmy społecznej komunikacji… :). Pytam, bo mnie jednak wciąż przytłacza presja społeczna, by dziecko wciąż poprawiać: „powiedz proszę, /co się mówi?, / oddaj jej to, / nie złość się tak,” itd. Choć w pewnych kwestiach ( tam, gdzie moja strefa komfortu jest bardzo wąska) sama mocno ograniczam dzieci („nie wycieraj się o rękaw, nie wchodź do kałuży”)…

    Odpowiedz
    1. Marysia Autor wpisu

      jeśli o nich idzie,to caly czas mam z tym jakiś problem,mam wrazenie ze felek celowo lile krzywdzi a gdy ona wrzeszczy nie potrafie byc spokojna…;[ ale i to moja strefa komfortu sie rozszerza co przyjmuje z radoscia,jako pozytywny efekt rozwoju osobistego :)

      Odpowiedz
  4. Kasia S.

    Polecam Ci „Rodzeństwo bez rywalizacji” – tam autorka przytacza przykład z własnego życia (drastyczny!), a mimo to potrafi zachować względny spokój i ostatecznie przekierować złe emocje syna. Mnie taki przykład pomógł patrzeć inaczej na zachowanie synka wobec córci:).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>