Jak będę duzia, to będę mamą

Grono moich fejsowych znajomych miało dziś możliwość rozczulenia się monologiem Liluni na temat macierzyństwa: ,,Jak będę duzia, to będę miała duzi bziusiek i duzie amy i będę mamą!!! I dzidzia się źmieści i się ulodzi i będę mamą!! Hula!!! I dzidzia zlobi mami am i będę mamą jak będę duzia!!!” ETC……

Moja córeczka dostrzega superlatywy w tym, co we mnie widzi. Chce być mamą, bo to wydaje jej się piękne, normalne i oczywiste. Chce rodzić i karmić piersią. Ktoś powie: ,,tak, teraz, pogadamy za 20 lat!” Ano ja to zawsze chętnie pogadam :) Być może zmieni zdanie jeszcze tysiąc razy w swoim życiu. Być może zdecyduje się na późne macierzyństwo (albo żadne) a do czterdziestki będzie robić oszałamiającą karierę jako kucharka, artystka dań mięsnych. Albo zgoli głowę i pojedzie na pustynię mieszkać w szałasie. W wieku osiemnastu lat weźmie ślub z dziewczyną. Jeśli wybierze cokolwiek co nie będzie przyczyniało się do cudzej krzywdy i ja zobaczę ją szczęśliwą, popłaczę się ze wzruszenia. Że jest taka wspaniała, dzielna i piękna.

Ktoś powie (bo ktoś zawsze coś mówi): ,,Teraz tak gadasz, zobaczysz…”. Chcę zobaczyć i w przyszłość moich dzieci patrzę jasno, bo bez strachu. Dziwna ze mnie matka, bo nie boję się o nich zupełnie. Spać nie mogę po przeczytaniu artykułu o znęcaniu się nad słoniami w Tajlandii. Płaczę rzewnymi łzami gdy mignie mi gdzieś zdjęcie fermy lisów zdychających w męczarniach żeby ktoś tam mógł ubrać sobie futro. Kurczaki z obcinanymi na żywca dziobami. To są sprawy które autentycznie kłują moją egzystencję. Nie martwię się dziećmi, bo widzę je szczęśliwe i zdrowe. Nawet jak są chore, to są zdrowe. Zdrowe i piękne.

W przyszłość moich dzieci patrzę zupełnie bez strachu, wręcz myślenie o ich przyszłości uspokaja mnie, gdy coś tam nie idzie po myśli. Ten brak strachu to wielki komfort. I to, co dziś pomyślałam, to, że Lilunia wyczuwa ten komfort właśnie. Inni, dorośli, czy dzieci, dążą do zdobycia jakiegoś zawodu, edukacji (absolutnie to pochwalam!!) w celu tego pscyhicznego komfortu, poczucia bezpieczeństwa. Moje cudne, jeszcze wielu spraw nieświadome dziecko widzi psychiczny komfort bycia mamą, bycia mamą karmiącą, bycia mamą otoczoną innymi mamami i dziećmi i to jest coś, co uznaje za naturalną kolej rzeczy także i dla niej. Tak, wiem- na razie. Nieważne na ile to się zmieni w przyszłości. Wzorzec mamy bez strachu pozostanie w małej, coraz większej główce.

Jedna myśl nt. „Jak będę duzia, to będę mamą

Pozostaw odpowiedź Kasia S. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>