Zdjęcie

Pewna mama trójki dzieci wrzuciła na fejsa swoje zdjęcie z najmłodszym (niemowlaczek przy piersi) i podpisała: ,,Mama o poranku”.  Na pierwszy rzut oka spodobało mi się, lajknęłam, bo co mi szkodzi, ale moje oko tknęło komentarzy. I zrozumiałam, że miało o coś chodzić.

Bezinteresownych komentarzy typu ,,ale ładnie” było niewiele. Zdecydowana większość wyrażała podziw dla odwagi, współczucie, bratanie się w bólu. Który na Boga, nie mam pojęcia, na czym polega, więc zapytałam wprost, o co kaman i odpowiedziano mi, że to taki fajny antylansik.

Znowu zaskoczenie, bo ja fotki z dziecięciem na cycku wrzucam dla lansu właśnie i zawsze w zachwyt nad nimi popadam, że się tak ładnie komponujemy:D I piszę to mając świadomość, że nie każdy musi to zdanie podzielać.

Natomiast nadal nie rozumiem, co jest takiego godnego współczucia w obrazie mamy z dzieckiem na ręku siedzącej/ leżacej na łóżku. Czepiając się szczegółów, moją uwagę zwróciła idealna cera, pofarbowane włosy (albo odcień naturalny jest tak świetlisty) i fajny kolor piżamy;) a gdyby tego wszystkiego nie było, i tak nie wiem, co w tym godnego podziwu i współczucia. Normalni ludzie, matka z dzieckiem, WOW!!!! ;)

Ponieważ podejrzewam, że bohaterka zajrzy tutaj prędzej czy później, muszę napisać, że szczerze, zupełnie bez lansu i antylansu uważam, że na wspomnianej fotce wygląda absolutnie spoko. A ponieważ zrozumiałam, że jakiś tam efekt był zamierzony (jego realizacja jest dla mnie totalnie niepojęta), ostrzegam, że trzeba wrzucić coś znacznie bardziej szokującego, bo TA fotka prezentuje się zdecydowanie zbyt sielankowo:)

Jedna myśl nt. „Zdjęcie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>