Pani fryzjerka

Serce chce rosnąć gdy oczy widzą, jak świat wraca do swoich starych prawideł. To znaczy nie wiem, czy świat, ale zaciera się granica między tym, co określamy jako ,,mainstream” i tym, co zwykliśmy nazywać alternatywą. W zwykłym zakładzie fryzjerskim pani obsługuje klientki z około roczną córcią (w misternie splecionych warkoczykach) w chuście na plecach.

Może nie miała co z nią zrobić, a może nie chciała się jej pozbywać, jednocześnie mając świadomość, że rynek pracy i utrzymanie się w takim mieście jak Londyn potrafią być bezwzględne? Najważniejsze, że MOGŁA. Mogła to pogodzić. Czasami chcę krzyknąć, że wszystkie możemy, czasami chce mi się płakać nad kolejną niesprawiedliwą historią, jak np. wczoraj, na spotkaniu LLL, gdy jedna z mam, z siedmiomiesięcznym chłopcem szukała porady w kwestii karmienia odciągniętym mlekiem malucha w żłobku. Głos jej się łamał, bo dziecko żłobka nienawidzi. Ale tak trudno znaleźć tu jakiekolwiek słowa.

Serce jednak chce rosnąć i rośnie, bo zmieniamy się jako społeczność. Jeszcze daleko mamy do ideału i pewnie już go nie osiągniemy, lecz sam proces tych zmian jest wspaniały i budujący. Tak wiele od nas zależy. Musimy w to uwierzyć :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>