Duży chłopiec

3 lata temu treść tego postu wyglądałaby zupełnie inaczej. Bo nie miałam w sobie siły by słuchać własnej intuicji i pozwalać na budzenie się w moim wnętrzu lwicy, która nie zastanawia się, czy aby robi słusznie, czy aby podążając za swoim instynktem sprawia komuś przykrość czy nie. Chroni lwiątka i ma gdzieś cudzą opinię na ten temat. Do niedawna tłumiłam lwicę i zamykałam w klatce społecznych oczekiwań, bałam się odkleić z buzi sztuczny uśmiech. Cierpiała na tym moja samoocena i moje poczucie własnych macierzyńskich kompetencji. A czasami i dzieci.

Czekaliśmy na autobus gdy mojego synka zaczepił facet wyglądający na bezdomnego. Zaczął wołać go do swojego barłogu pod sklepem pod pretekstem posłuchania muzyki z telefonu. Felek powiedział, że nie chce (mądre dziecko, bo jeszcze z nim poważnych rozmów na takie tematy nie przeprowadzaliśmy) i schował się za mną. Ale koleś woła i woła. Zastygłam w milczącym oczekiwaniu. Wiedziałam, że moje dziecko jest bezpieczne, bo jestem obok więc się nie ciskałam z jakimiś nadmiernymi reakcjami.

Jednak facet wstał i podszedł do nas niemal wciskając Felkowi te zasrane słuchawki do uszu. Dziecko odsunęło się niepewnie. Stanęłam między nimi i doszło do wymiany zdań:

- On tego nie chce, zostaw go w spokoju.

- Ale to tylko fajna muzyka, niech posłucha.

- On tego nie chce, zostaw go w spokoju.

- To jest duży chłopiec, nie musi się za mamusią chować cały czas.

- Ty jesteś duży chłopiec więc powinieneś rozumieć znaczenia słowa ,,nie”.

- Pozwól mu dorosnąć, bo jesteś nadopiekuńcza! Kiedyś chłopak musi dorosnąć!

- On ma sześć lat ja jestem po to żeby go chronić przed takimi jak ty.

Facet zrobił sztuczny głupi gest wycofywania się z podniesionymi rękami. Polazł w swój gnój i zostawił nas w spokoju.

Byłam dumna z siebie i Felinka że tak nam się zgrabnie udało wybrnąć z sytuacji która jednak nie była łatwa, szczególnie dla dziecka. Strasznie się ciesze, że podświadomie wiedział, co należy robić. Porozmawialiśmy potem o tym. Utwierdziłam go w tym, co już sam wiedział: że jeśli obcy mężczyzna zaczepia maluchy w taki sposób (nachalny i pozbawiony szacunku) na ulicy to nawet jeśli nie jest niebezpieczny na pewno coś z nim nie tak.

A diabeł wie, co on by mu tam puścił w tych słuchawkach??!!

Jedna myśl nt. „Duży chłopiec

  1. mamanapuszczy-1

    Mogłaś powiedzieć, ze, z całym szacunkiem, ale zamiast towarzystwa małego chłopca, oferujesz mu np skarpety

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>