Miesięczne archiwum: Grudzień 2015

Dwa i dwa to ctely

W zasadzie nie ma dnia żebym nie zachwycała się własnymi dziećmi i tym, jak funkcjonują ich organizmy oraz umysły gdy nie czują na sobie kontroli i oceny. Wczoraj zaskoczyła mnie Lileczka kategorycznym stwierdzeniem, że dwa i dwa to cztery.

- Masz rację kochanie!- zawołałam w osłupieniu, bo co jak co, ale na prawdę nie przyszłoby mi do głowy wtłaczanie matematycznych prawideł czteroletniemy dziecku.

Czteroletnie dziecko postanowiło uzasadnić swoją tezę:

- Bo zobac- wyciągnęła w moim kierunku paluszki- jak jest dwa, to jesce tsy i ctely! Cyli dwa i dwa! Tyle ile mam lat!- odkrycie tej prawdy sprawiło jej niemałą radość.

Nie prowadzimy w domu żadnych ustrukturyzowanych zajęć, a tym bardziej  nie dzielimy ich na matematyczne, językowe, przyrodnicze….. Wszystko zawsze zmieszane jest ze wszystkim a autorami scenariuszy ,,lekcji” są wyłącznie dzieci. Mimo to wyzbyłam się już jakichkolwiek resztek lęku o stan ich wiedzy i umiejętności w przyszłości. Będą sobą, a niemożliwym jest żyć w oderwaniu od świata w jakim się żyje- więc jeśli żyjemy w świecie informacji pisanej, oni się do tego dostosują. Co ważne- na swoich własnych zasadach. Po prostu widzę że tak jest i napawa mnie to zachwytem.

Poezja życia

- Pszczoły są doulami kwiatów- powiedział dzisiaj Felek zaskoczony swoim odkryciem. Oglądał właśnie program edukacyjny o tym, jak wygląda zapylanie i rozmnażanie się roślin. I taki o to wniosek wyciągnął z informacji, że kwiaty potrzebują pszczół by móc spokojnie i efektywnie wydawać na świat swoje ,,potomstwo”.

Pszczoły są doulami kwiatów- nie pamiętam, kiedy ostatnio słyszałam coś tak poetyckiego, głębokiego i wzruszającego. Oddaje całą prawdę o stylu życia naszej rodziny. Wyrażoną w tym jednym spontanicznym zdaniu małego chłopca.

 

Wpis zachęcający :)

Na pewno wśród moich czytelniczek są Kobiety, które rozważają pracę douli. Kochane, róbcie kurs i do przodu- UK czeka. W ostatnim tygodniu miałam okazję pośredniczyć w dwóch trudnych sytuacjach- mamy szukały POLSKIEJ douli. I miały ze znalezieniem problem, bo wszystkie mieszkające w pobliżu były już w danych terminach zajęte.

Więc, dziewczyny kochane, do przodu! Polki są coraz bardziej świadome, także faktu, jak ważnym wydarzeniem w ich życiu jest poród własnego dziecka. Nie chcą zdawać się biernie na opiekę personelu medycznego. Wiedzą, że zdrowiej, bezpieczniej i szczęśliwiej zarówno dla nich, jak i dla potomstwa, jest zaufać swojemu ciału, swojej duchowości, swojemu maleństwu.

Douli szukają bo czują, że cudownie byłoby mieć przy sobie kogoś, kto im powie, że mają rację i będzie przy nich w tej doniosłej chwili.

A także z miliona innych powodów :)

Prowadzę stronę Polska Doula w UK która zajmuje się promocją usług polskich doul na Wyspach oraz łączeniem poszukujących rodziców z doulami- i wiem, że zachęcanie do przyjęcia tej ,,profesji” na prawdę ma sens.