Red Tent

Ostatnio zabieram Lileczkę na Red Tenty- dla niewtajemniczonych- ,,Czerwone Namioty”, mające swoje źródło w legendarnych mistycznych kobiecych spotkaniach bohaterek Księgi Rodzaju. Nie mają one jednak zbyt dużo wspólnego z religią, raczej z dzieleniem energii, rozmowami na niezwyczajne tematy, poszerzaniem swojej wiedzy, medytacją. Lila odnajduje się na nich nadspodziewanie dobrze. Zawsze z radością ubiera ,,coś czerwonego” (zgodnie z zaleceniami organizatorek i tradycją) i uczestniczy………. Także we wspólnym gotowaniu czy mieszaniu soli do kąpieli. Spotkania te trwają z reguły po 2-4 godziny, zatem nie bułka z masłem, ale wszyscy zawsze są nią zachwyceni oraz tym, jak potrafi się zająć sama mając do dyspozycji kilka kwiatów, drewnianą laleczkę i pluszowego kota. Jakże jest to inne niż obraz dzieci lansowany przez media i bezwiednie przejmowany przez te niewinne istoty.

Jest to dla mnie wspaniałe doświadczenie: kobiety z bagażem doświadczeń i ona, malutka ale otwarta, czujna, mądra. Wczoraj miałyśmy wylosować po jednej karcie z hinduskimi boginkami żeby przez chwilę pomyśleć sobie nad znaczeniem ich darów w dzisiejszym świecie- ja wybrałam Współczucie i poświęciłam kilka minut na to, by pomyśleć, jak ważne jest w mojej pracy, szczególnie ostatnio, gdy doulowałam 2 zupełnie innym, ale obu przepięknym porodom i właśnie współczucie okazywało się jedynym skutecznym narzędziem w kilku momentach. Nie zwróciłam zupełnie uwagi na to, co wzięła Lileczka. A ona po medytacji pokazała mi swoją kartę i poprosiła o zrobienie jej zdjęcia: ŚWIETLANA PRZYSZŁOŚĆ.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>