Drużyna rośnie w siłę

Kto wie, ten wie, a kto nie wie, to się zaraz dowie, że na przełomie lutego i marca do naszej rodziny dołączy nowy człowiek. Nie wiemy o nim za dużo jeszcze poza tym, że nie lubi gdy mama za bardzo się obje albo jest głodna i oznajmia to natychmiastowym rozkazem pozbycia się treści żołądka. Co niestety nie ułatwia mamie życia ani opieki nad jego starszym rodzeństwem.

Bardzo serdecznie tego człowieka zapraszaliśmy od około roku i cieszymy się, że zdecydował się pozytywnie odpowiedzieć na nasze zaproszenie. Teraz trudno mi jakoś poddawać się ekscytacji bo fizycznie jestem do niczego, ale każdy dzień, już to wiem, zbliża mnie do lepszego samopoczucia oraz oczywiście do końca i początku czyli porodu.

Nie rezygnuję całkowicie z opieki prenatalnej, ale wybrałam lokalny Homebirth Team-  położna będzie przychodzić do mnie do domu a ja mogę wyrazić lub nie zgodę na jakiekolwiek zabiegi/ badania. Planuję skorzystać z jednego USG żeby potwierdzić orientacyjną datę porodu- z Lileczką, jak niektórzy pamiętają, jej ustalenie wiązało się z dość mocnym stresem i zachodem. Jestem spokojna i pewna siebie, ufam swojemu ciału i temu dziecięciu w 200% i cokolwiek się nie stanie, mam na to pełną zgodę w sobie. Powiem tylko że bardzo fajnie być w ciąży z takim podejściem i umila ono nawet regularne wizyty w toalecie oraz całodobowe mdłości. Będę oczywiście na bieżąco zdawać relację co i jak :)

Jedna myśl nt. „Drużyna rośnie w siłę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>