Uroki połogu

Jestem, czuję się i trwam w połogu. Nie sądziłam, że to kiedykolwiek napiszę czy pomyślę chociaż, ale cieszę się i delektuję tym stanem nicnierobienia, kiedy to jedyne o co mam dbać, to karmienie noworodka (mój jedyny który nie zmasakrował mi sutków w pierwszych godzinach po narodzeniu na 2 tygodnie!), tulenie go i sprawianie mu przyjemności. W zasadzie przez 8 dni swego życia poza brzuchem raz tylko płakał, podczas przewijania, bo tego nie lubi i chociaż staram się to robić szybciutko, kilka sekund potrafi zadecydować o utracie komfortu!

Wczoraj pierwszy raz dopiero go ubrałam…. I to tylko na chwilkę, bo wyszliśmy do ogrodu. Tak kocham ten dotyk, ten zapach, to całe Guciowe golusie jestestwo. O kąpaniu nie wspomnę… Nawet w planach tego nie mam póki co! Może kiedyś, późną wiosną ;)

Śpi oczywiście ze mną i zauważyłam, że znacznie rzadziej się budzi gdy styka się ze mną chociaż jakąś częścią ciała, choćby nóżką czy rączką. Jeśli się ocknie, bywa, że starczają delikatne całusy i wtedy nawet nie wymaga natychmiastowego karmienia, zasypia z powrotem. Niesamowite! Odkrywam te wszystkie pierwotne oczywistości i chociaż porażają logiką, nie potrafię oprzeć się zaskoczeniu! JAKIE TO PROSTE!!!!!!!!!

Żeby nie było tak sielankowo, zaliczyłam (pierwszy raz w życiu!) zapalenie piersi. Jak widać, zdarza się to i doulom, które doradzają w srawie jak tego uniknąć i jak sobie z tym radzić :) Zdarza się to i bez zakładania stanika, przy całodobowym karmieniu na każde kwilenie, w bezstresowym środowisku. Bólu nie da się opisać, jest straszny… Ale poszły w ruch różnorakie remedia, plus całą noc karmienie spod pachy i po dobie poczułam sens życia na nowo :)

Marcinek jest niezastąpiony, nie muszę o nic się martwić. Starszaki zadbane, dom ogarnięty, pojechali dziś nawet oddać książki do biblioteki :D Nie sądziłam,że to kiedykolwiek POCZUJĘ, ale tak!- lubię być w połogu.

 

4 myśli nt. „Uroki połogu

  1. Ola

    Zbieram się z tym komentarzem już od kilku dni. Muszę, no muszę zapytać o tę kąpiel! Dlaczego nie masz tego w planach w ogóle? Co złego w tym jest? Jak można nie wykąpać malucha przez tyle czasu? No nie znajduje żadnej sensownej odpowiedzi więc jesli możesz to napisz mi co jest powodem takiej a nie innej decyzji :) pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>