Jest mi łatwo

Czasami zastanawiam się, jak to jest, że w momencie narodzin naszego trzeciego dziecka właściwie przestałam odczuwać jakiekolwiek niedogodności związane z byciem matką. Nie potrafiłam długo tego pojąć. Sporadycznie, gdy potrzeby moich dzieci zupełnie ze sobą nie współgrały a ja marzyłam o przeprowadzce do większego lokum myślałam sobie: ,,Czyli jestem normalna, bo jest mi źle!” Tego rodzaju uczucia jednak bardzo szybko mnie opuszczały a ja na nowo zanurzałam się w błogości o której nie wypadało mi mówić w towarzystwie innych mam, przygniecionych obowiązkami przy jednym czy dwójce dzieci!

Co jest ze mną nie tak, że jest mi dobrze?- deliberowałam.

I zrozumiałam, co.

To poród Gucia uleczył mnie na tak wielu poziomach, że przez jakiś czas nawet nie byłam w stanie tego pojąć. Przestałam miewać migreny. Przestałam zauważać u siebie porażające spadki energii. Pojedyncze przypadki niedoboru snu zupełnie nie dają mi się we znaki. Ba! Uważam się za osobę która się wysypia. A to brak snu przez kilka pierwszych lat życia Lileczki powodował że użalałam się nad swoim losem i obwiniałam o niego kogo i co się dało. A przecież Gucio się budzi w nocy po kilka razy jak każde niemowlę. I nie mam szans na drzemki za dnia. A ja jestem coraz starsza a nie młodsza!

Gdy myślę sobie o tym, od kiedy właściwie w pełni zaakceptowałam swoje jestestwo jako matki i kobiety, to wiem, że był to moment, gdy samodzielnie sprawdziłam stopień obniżenia się główki Gucia w kanale rodnym a potem wyciągnięcie go z wody. Lata kursów i prób zrozumienia siebie, uciekanie i wracanie do różnorakich wspomnień, kręgi kobiet i tony książek- wszystko to dawało paliatywnie ulgę. Lecz dopiero kilka minut podczas których nasz synek wydostał się na świat a ja przeżyłam to w pełni o jakiej istnieniu pojęcia nie miałam zagrabiło 30 lat mojego życia jak zeschnięte liście i objawiło soczystą trawę nowego życia.

Mówi się, że dobry poród potrafi uleczyć 7 pokoleń wprzód i 7 pokoleń w tył. Gdy o tym myślę, przestaję czuć się winna, że mi dobrze. I że dzieci nie stanowią już dla mnie obciążenia. Są dopełnieniem, kontynuacją. Wszystkie trzy a nie tylko to jedno urodzone jak król.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>