Dzienne archiwum: 29 czerwca 2019

Seria Niki i Tesla: recenzja

Kiedy kurier przyniósł kolejny prezent od Wydawnictwa RM, byłam szczerze mówiąc, delikatnie przerażona. Jak to, pięć pokaźnej objętości książek o FIZYCE? Technicznych, z eksperymentami? Ja mam o tym pisać? I w ogóle to czytać? Owszem, przy wymianie maili z Wydawnictwem napisałam, że się tego podejmę, ale nie przyszło mi do głowy że przed nami prawdziwe wyzwanie!

Tym bardziej, że oni chcieli coś więcej o Gutku… A tu zupełnie inne dzieci: brat i siostra, Niki i Tesla (coś wam mówią te imiona, co? Moim dzieciom nie mówiły… Do czasu), jedenaście i dwanaście lat, wychowywani  w towarzystwie szalonego wujka naukowca, ich rodzice także mają eksperymentatorskie zapędy. Przecież… To nie brzmi zbyt normalnie. Nic dziwnego, że przygody dzieciaków zapierają dech w piersiach i trudno przerywać lekturę gdy już się ją zacznie!

,,Chcemy to robić z dziadkiem!”, ,,Myślisz, że tata będzie wiedział, o co tu chodzi?”, ,,O jaaaaa zróbmy taką rękawicę”, ,,Mamo, muszę iść do sklepu po colę i mentosy…”; (matka zafiksowana na zdrowym odżywianiu dostaje zawału: CO????!!!); ,,No do eksperymentu z wyrzutnią!”……………

Już niedługo wynosimy się na obrzeża cywilizacji więc szczególnym zainteresowaniem obdarzyliśmy książkę pt. ,,Awantura o energię słoneczną”

20190629_170208

Jestem ciekawa na ile nauczymy się z niej faktycznie korzystać w zabawie z dziećmi, będziemy wszak nieco zajęci przystosowywaniem przestrzeni pod jak najnormalniejsze życie, ale jestem zachwycona, że już dzieci zapoznaje się obecnie z ideami odnawialnych źródeł energii. Dzięki temu w wieku trzydziestu kilku lat na dźwięk sformułowania ,,panele słoneczne” nie zbledną i nie pomyślą sobie o naćpanych hipisach którzy usiłują zrobić pralkę z plastikowej butelki. Nie mówię, że my takie skojarzenia mieliśmy… Niemniej wiem, że nasze pomysły które wcielać w życie będziemy już za niecałe 4 miesiące niektórym wydają się kosmiczne… a to tylko nauka! Może dla niektórych czas wrócić do szkoły? :)

Ja serię ,,Niki i Tesla” polecam z całego serca a u nas czyta ją cała rodzina bo nawet babcia przeczytała wszystkie tomy. Dziadek na skajpie dostał opisy eksperymentów i zadanie przeprowadzić je. Co z tego będzie? Nie wiem. Mam nadzieję, że skajp to przetrwa :D

20190629_164953 20190629_165038 20190629_165126 20190629_165321

A jeśli czujecie, że chcielibyście wesprzeć nasze zmagania z energią słoneczną i w ten sposób wyrazić swoją solidarność z obrońcami praw Planety, serdecznie zachęcam do zajrzenia tutaj.

Jesteśmy już prawie w połowie naszego targetu który pozwoli nam na bezbolesny tranfer! Dziękuję wszystkim duszom za pomoc, tę finansową ale także oferty pomocy praktycznej. Czy uwierzycie, że są ludzie, którzy tam do nas przyjadą żeby fizycznie wspomóc nasze działania typu wykopywanie kibla? Albo budowanie prysznica podłączonego pod strumień?

Czuję się trochę jakbym była w ciąży…. Nie, nie dosłownie :) Tylko wiem, że rozwija się coś pięknego, wspaniałego, coś co zmieni nasze życia na zawsze i co będziemy kochać niedorzecznie.

A co do prawdziwej ciąży to są plany rozwojowe. Być blisko chatki naturalnych, holistycznych położnych i nie skorzystać? Ech, nie w naszym stylu :)