Marcin w Hiszpanii

Od tygodnia Marcinek zajmuje się przystosowywaniem landu pod andaluzyjską wsią do zamieszkania przez małą gromadkę unschoolersów.

Podobno można tam usiąść i płakać. Albo zacząć zbierać migdały. Trzeba pamiętać o zapasach wody i drewna na opał. Wojskowe śpiwory są bezcenne. Trzymają ciepełko gdy oddech paruje nad ranem.

Człowiek czuje tam że żyje, to znaczy wiem od Marcina, a że on jest Człowiekiem to mu wierzę. Istnieje tam możliwość zajrzenia do siebie i wyciągnięcia wniosków.

Góry, niebo, roślinność są tak piękne, że to aż boli. Boli bycie tam i nie da się już wrócić po tygodniu za żadne skarby. To znaczy od Marcina to wiem, a on właśnie nie chce wracać.

72835861_456370868558121_9046610420109934592_n 73064363_512827185943942_3135906882967830528_n land namiot

Jedna myśl nt. „Marcin w Hiszpanii

Pozostaw odpowiedź Diana Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>